W dniu 12 lutego 2026 roku, o godzinie 9:30, Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej ogłosi wyrok w sprawie C-471/24. To pierwsze orzeczenie TSUE dotyczące kredytu hipotecznego w polskich złotych, którego oprocentowanie powiązane było ze wskaźnikiem referencyjnym WIBOR. Sprawa została zainicjowana przez Sąd Okręgowy w Częstochowie i dotyczyła kredytu udzielonego przez PKO BP S.A. w 2019 roku.
Znaczenie tego wyroku nie ogranicza się jedynie do konkretnego sporu stron. Zważywszy, że w Polsce aktualnie funkcjonuje od 2 do 2,5 miliona czynnych kredytów mieszkaniowych, z czego zdecydowana większość opiera się na zmiennej stopie procentowej ustalanej według WIBOR, omawiane rozstrzygnięcie może mieć charakter precedensowy dla całego rynku kredytów hipotecznych. W praktyce może ono wywrzeć podobny wpływ, jak wcześniejsze orzeczenia TSUE w sprawach dotyczących kredytów indeksowanych do walut obcych.
Stan faktyczny sprawy prowadzonej przez Sąd Okręgowy w Częstochowie
W czerwcu 2019 roku J.J., konsument, zwrócił się do banku PKO BP z wnioskiem o udzielenie kredytu hipotecznego w złotych polskich, w wysokości 400 000 zł. Bank poinformował go ogólnie o ryzyku związanym ze zmiennym oprocentowaniem. Jednak – jak wynika z dokumentów sprawy – nie przekazał mu żadnych informacji wyjaśniających sposób działania konkretnego wskaźnika referencyjnego, który miał zostać zastosowany w umowie.
- Finalnie, w dniu 1 sierpnia 2019 r. doszło do podpisania umowy kredytowej na kwotę 413 436,69 zł. Okres spłaty ustalano na 20 lat.
- Zobowiązanie było oparte na zmiennej stopie procentowej ustalanej jako suma stawki WIBOR 6M (wynoszącej w dacie zawarcia umowy 1,79%) oraz stałej marży banku w wysokości 1,85%.
- Wskaźnik miał być aktualizowany co pół roku, a warunki te określono jako kluczowe postanowienie umowne.
- W dokumentacji dołączonej do umowy wyjaśniono, że WIBOR 6M to wskaźnik referencyjny ustalany dla sześciomiesięcznych depozytów w złotych na rynku międzybankowym. Oblicza się go zgodnie z regulaminem i publikowany przez GPW Benchmark S.A.
- Umowa zawierała też ogólne informacje o tym, że zmiana stawki WIBOR wpływa na wysokość rat i całkowity koszt kredytu. Zmienne oprocentowanie oznaczało więc wzrost odsetek w przypadku wzrostu wskaźnika referencyjnego.
Strony podpisały następnie aneks, w którym przewidziano sposób postępowania na wypadek znaczącej zmiany wskaźnika WIBOR 6M lub zaprzestania jego publikacji. Po bezskutecznym złożeniu reklamacji J.J. skierował sprawę do sądu, kwestionując zgodność postanowienia umownego dotyczącego oprocentowania ze standardami prawa konsumenckiego.
Stanowisko konsumenta
Sąd Okręgowy w Częstochowie, analizując zarzuty, wskazał, że według twierdzeń powoda:
- bank nie dopełnił obowiązku rzetelnego i zrozumiałego poinformowania o zasadach funkcjonowania zmiennego oprocentowania. W tym o metodzie ustalania stawki WIBOR 6M.
- Konsument podnosił m.in., że banki – w tym PKO – mają realny wpływ na poziom tego wskaźnika, niezależnie od warunków rynkowych. Co prowadzi do powstania ukrytej marży i przenosi całe ryzyko stopy procentowej wyłącznie na kredytobiorcę.
- J.J. twierdził również, że nie był w stanie właściwie ocenić konsekwencji finansowych wynikających z tak skonstruowanej umowy. Wskazywał, że nie wyjaśniono mu charakteru wskaźnika ani jego mechaniki.
Stanowisko Banku PKO BP
PKO odpierał te zarzuty, wskazując, że klient został właściwie poinformowany o ryzykach związanych ze zmiennym oprocentowaniem. Bank odrzucił również twierdzenia o możliwości manipulowania wskaźnikiem oraz o istnieniu zmowy międzybankowej.
Dlaczego Sąd Okręgowy w Częstochowie zwrócił się do Trybunału?
W ocenie sądu odsyłającego, mimo że ustawa o kredycie hipotecznym nie wskazuje wprost nazwy stosowanego wskaźnika, to zgodnie z przepisami wykonawczymi (w tym rozporządzeniem 2016/1368) należy przyjąć, iż chodzi o WIBOR jako kluczowy wskaźnik referencyjny. Dlatego też sąd zwrócił się z pytaniami prejudycjalnymi do TSUE. Dotyczyły one obowiązku informacyjnego banku oraz możliwości kontroli postanowień umownych z punktu widzenia dyrektywy 93/13.
W szczególności sąd oczekuje wyjaśnienia:
- Czy możliwe jest badanie postanowień odwołujących się do WIBOR-u pod kątem ich zgodności z dyrektywą 93/13?
- Czy przepisy tej dyrektywy dopuszczają ocenę przejrzystości klauzul dotyczących zmiennego oprocentowania, jeśli odwołują się do WIBOR-u?
- Czy brak wystarczających informacji dla konsumenta oraz nierówny podział ryzyka uzasadnia uznanie takich postanowień za nieuczciwe?
- W razie stwierdzenia abuzywności – czy możliwe jest utrzymanie ważności umowy, przy pozostawieniu oprocentowania opartego wyłącznie na stałej marży?
Czy dyrektywa 93/13 znajduje zastosowanie do klauzuli odwołującej się do wskaźnika referencyjnego WIBOR?
Pierwsze z zadanych TSUE pytań prejudycjalnych dotyczyło tego, czy postanowienia umowy odnoszące się do wskaźnika WIBOR mogą zostać poddane kontroli sądowej pod kątem niedozwolonego charakteru.
Jedno z kluczowych zagadnień przedstawionych Trybunałowi dotyczy interpretacji art. 1 ust. 2 dyrektywy 93/13/EWG. Sąd krajowy zapytał, czy przepis ten wyłącza z zakresu stosowania dyrektywy postanowienia zawarte w umowie kredytu hipotecznego, w której oprocentowanie jest kalkulowane na podstawie wskaźnika referencyjnego – w tej sprawie WIBOR – oraz marży ustalonej przez bank.
Problem ten wynika z faktu, że art. 1 ust. 2 dyrektywy przewiduje, iż jej postanowienia nie obejmują klauzul umownych, które odzwierciedlają obowiązujące przepisy ustawowe lub wykonawcze. W związku z tym powstała potrzeba doprecyzowania, czy konkretne warunki kredytowe – a więc zastosowanie WIBOR i marży – są wyłącznie wynikiem obowiązującego prawa, czy też raczej swobodnego ukształtowania stosunku przez strony.
Dotychczasowe orzecznictwo TSUE a wyrok C-471/24
Trybunał w swoim utrwalonym orzecznictwie podkreśla, że zakres wyłączenia wynikający z art. 1 ust. 2 dyrektywy powinien być interpretowany w sposób ścisły. Aby dane postanowienie mogło zostać wyłączone spod kontroli sądowej:
- musi nie tylko odpowiadać literalnie treści przepisu ustawowego,
- ale także opierać się na normie, która ma charakter bezwzględnie obowiązujący – czyli wiąże strony niezależnie od ich woli.
Jeżeli przepis ma charakter dyspozytywny, a więc znajduje zastosowanie tylko w przypadku braku odmiennych uzgodnień, nie może skutkować wyłączeniem klauzuli z zakresu dyrektywy.
Art. 29 ust. 2 ustawy o kredycie hipotecznym
W analizowanej sprawie podstawą krajową był art. 29 ust. 2 ustawy o kredycie hipotecznym. Wskazuje on, że przy braku uzgodnienia stałej stopy oprocentowania, oprocentowanie kredytu ustala się w oparciu o:
- wartość wskaźnika referencyjnego
- oraz marżę banku.
Ustawodawca nie przesądza jednak, jaki konkretnie wskaźnik powinien być stosowany. Z tego względu, przepis ten stanowi ogólną ramę konstrukcyjną, pozostawiając kredytodawcom swobodę w zakresie doboru konkretnego wskaźnika i wysokości marży. Taka konstrukcja wyklucza możliwość uznania, że klauzula odnosząca się do WIBOR 6M oraz marży 1,85% odzwierciedla bezwzględnie obowiązujące przepisy prawa.
Obowiązek stosowania wskaźnika WIBOR
Co więcej, ani przepisy krajowe, ani unijne (w tym rozporządzenie 2016/1011) nie nakładają na banki obowiązku stosowania konkretnego wskaźnika referencyjnego. WIBOR nie jest jedynym możliwym rozwiązaniem – równolegle funkcjonują inne wskaźniki, takie jak:
- WIRON
- czy POLONIA,
które również mogą pełnić rolę referencyjną, o ile spełniają wymogi regulacyjne.
Podczas rozprawy Komisja Europejska potwierdziła, że żadne regulacje nie wykluczają stosowania alternatyw dla WIBOR, a wybór wskaźnika pozostaje decyzją kredytodawcy. Oznacza to, że bank – decydując się na wykorzystanie WIBOR 6M – działał w granicach przyznanej mu swobody. Co dodatkowo potwierdza niedopuszczalność powoływania się na art. 1 ust. 2 dyrektywy jako podstawę wyłączenia sądowej kontroli.
Mimo że Sąd Okręgowy w Częstochowie wskazał, iż WIBOR jest powszechnie przyjmowany jako wskaźnik referencyjny na rynku polskim (stosowany w ok. 90% umów), to praktyka rynkowa – nawet jeśli dominująca – nie może sama w sobie tworzyć przesłanek do uznania danego warunku umownego za wynikający z bezwzględnie obowiązujących przepisów. Taki skutek może wynikać wyłącznie z wyraźnego i jednoznacznego aktu prawnego.
Obowiązek publikacji metod ustalania WIBOR i innych wskaźników w wyroku C-471/24
Trybunał przypomniał także, że przy ocenie charakteru klauzuli należy uwzględnić również to, że rozporządzenie 2016/1011 nakłada na administratorów wskaźników obowiązek publikacji metod ich ustalania. W przypadku WIBOR różne stawki – np. 1M, 3M, 6M, 1Y – mają określone mechanizmy kalkulacji, a administrator (GPW Benchmark) zapewnia dostęp do informacji o ich podstawach. Wybór konkretnej stawki (np. WIBOR 6M) leży jednak po stronie banku. Co potwierdza, że nie sposób uznać, iż zastosowanie takiego wskaźnika było wynikiem przymusu ustawowego.
Rząd czeski, odnosząc się do tej kwestii, trafnie zauważył, że wpisanie wskaźnika WIBOR na listę kluczowych wskaźników referencyjnych (zgodnie z art. 20 ust. 1 rozporządzenia 2016/1011) nie przesądza o jego obligatoryjnym charakterze. To uznanie jego roli rynkowej, a nie wyraz woli prawodawcy, który nadałby mu charakter normatywny.
Równie istotne jest to, że celem wprowadzenia wspólnych ram regulacyjnych dla wskaźników referencyjnych było – jak wynika z motywu 6 rozporządzenia – zwiększenie poziomu ochrony konsumentów. Miało się to odbywać poprzez zapewnienie dokładności i wiarygodności mechanizmów indeksacji. Gdyby samo posłużenie się takim wskaźnikiem, przy jednoczesnej swobodzie jego wyboru przez bank, prowadziło do wyłączenia danej klauzuli spod kontroli sądowej, byłoby to sprzeczne z ratio legis zarówno dyrektywy 93/13, jak i rozporządzenia 2016/1011.
Obowiązki informacyjne instytucji finansowych – przejrzystość postanowień umownych
Drugie pytanie prejudycjalne koncentrowało się na wymogach dotyczących jasności i przejrzystości klauzul oprocentowania. Pytanie to w istocie zmierza do rozstrzygnięcia, czy art. 4 ust. 2 dyrektywy 93/13 umożliwia ocenę uczciwości postanowienia umownego przewidującego zmienne oprocentowanie kredytu hipotecznego, którego podstawą jest wskaźnik WIBOR.
Zgodnie z art. 4 ust. 2 tej dyrektywy, ocenie pod kątem abuzywności nie podlegają zapisy:
- określające główny przedmiot umowy
- ani proporcje pomiędzy świadczeniem a wynagrodzeniem,
pod warunkiem że są one wyrażone w sposób przejrzysty i zrozumiały. Oznacza to, że tylko w przypadku braku tej przejrzystości sąd krajowy może analizować, czy dane postanowienie jest nieuczciwe.
Trybunał konsekwentnie podkreślał, że przepis ten ma charakter wyjątku od zasady kontroli treści postanowień umownych. Z tego też powodu jego wykładnia powinna być ścisła. Warunkiem wstępnym zastosowania art. 4 ust. 2 jest zatem stwierdzenie, że dana klauzula rzeczywiście dotyczy głównych zobowiązań stron oraz że sformułowano ją w sposób umożliwiający konsumentowi pełne zrozumienie jej znaczenia.
Zakres pojęcia „głównego przedmiotu umowy”
Do głównych świadczeń stron należą elementy definiujące istotę stosunku prawnego. W odniesieniu do kredytów hipotecznych chodzi o:
- udostępnienie przez bank określonej kwoty środków pieniężnych
- oraz obowiązek ich spłaty wraz z odsetkami.
Jeżeli wysokość rat uzależniona jest od wskaźnika referencyjnego, takiego jak WIBOR, to mechanizm ten stanowi integralny składnik obowiązku spłaty. Co z kolei powoduje, że może być postrzegany jako część głównego przedmiotu umowy.
W polskim porządku prawnym obowiązek zawarcia w umowie kredytu postanowień dotyczących oprocentowania i jego zmiany wynika wprost z art. 69 ustawy – Prawo bankowe oraz z przepisów ustawy o kredycie hipotecznym. Tym samym sąd krajowy może uznać, że postanowienie odnoszące się do WIBOR stanowi jeden z kluczowych elementów stosunku prawnego łączącego strony.
Pojęcie „zrozumiałości” postanowień – wymóg transparentności
Przy ocenie przejrzystości nie wystarczy stwierdzić, że dany zapis jest zrozumiały językowo i stylistycznie. Trybunał zwraca uwagę, że ochrona konsumenta jako strony słabszej wymaga, aby rozumiał on także ekonomiczne skutki danego postanowienia. W szczególności powinien być w stanie ocenić wpływ mechanizmu ustalania oprocentowania na swoje przyszłe zobowiązania finansowe.
W sprawie Gómez del Moral Guasch Trybunał wskazał, że konsument musi otrzymać informacje, które pozwolą mu zorientować się, jak dokładnie działa mechanizm ustalania stopy procentowej. Tym samym – jakie może mieć to skutki dla wysokości jego rat. Taka informacja powinna pozwalać na realistyczne oszacowanie całkowitego kosztu kredytu.
Obowiązek ten rozciąga się także na sytuację, w której bank korzysta z ogólnodostępnych wskaźników referencyjnych. W takich przypadkach konsument:
- powinien być poinformowany, gdzie i w jaki sposób może zapoznać się z istotnymi informacjami na temat danego wskaźnika;
- wymaga się, by informacje te były przekazane w sposób konkretny, niebudzący wątpliwości i niewymagający od konsumenta nadmiernego wysiłku.
Wskaźnik WIBOR a obowiązki informacyjne kredytodawcy
Wskaźnik WIBOR, jako kluczowy wskaźnik referencyjny w rozumieniu rozporządzenia 2016/1011, podlega rygorom tego aktu prawnego. Rozporządzenie to wskazuje, że konsument powinien uzyskać informacje o:
- nazwie wskaźnika,
- jego administratorze,
- w jaki sposób się go ustala,
- czynnikach wpływających na jego zmienność,
- potencjalnych skutkach ekonomicznych jego zastosowania.
Informacje te powinny być przekazywane w sposób precyzyjny i niepozostawiający wątpliwości.
Zgodnie z dyrektywą 2014/17, kredytodawca zobowiązany jest dostarczyć konsumentowi określony zakres danych jeszcze przed podpisaniem umowy. W tym m.in. nazwę wskaźnika referencyjnego i ostrzeżenie o możliwych konsekwencjach jego stosowania. Obowiązek ten jest niezależny od faktu, że bardziej szczegółowe informacje o metodzie ustalania WIBOR-u publikuje administrator.
Istotne jest, by bank nie wprowadzał konsumenta w błąd. Poprzez np. sugerowanie, że wskaźnik oparty jest wyłącznie na rzeczywistych transakcjach, jeśli w praktyce w przeważającej mierze jest on oparty na szacunkach. Zgodnie z motywami rozporządzenia 2016/1011, informacje na temat sposobu ustalania wskaźnika muszą umożliwiać jego ocenę z punktu widzenia dokładności i reprezentatywności.
Nieuczciwy charakter warunku umownego opartego na WIBOR – analiza trzeciego pytania prejudycjalnego
Kolejne pytanie odnosiło się do istoty pojęcia nieuczciwego postanowienia – zgodnie z art. 3 ust. 1 dyrektywy 93/13 – i dotyczyło relacji między bankiem a klientem w kontekście przerzucenia ryzyka ekonomicznego związanego z wahaniami WIBOR.
W pytaniu tym chodzi o to, czy postanowienie przewidujące oprocentowanie kredytu według wskaźnika referencyjnego WIBOR może być nieuczciwe w rozumieniu art. 3 ust. 1 dyrektywy 93/13, jeżeli bank przekazał konsumentowi niewystarczające informacje, co prowadziło m.in. do nierównego rozkładu ryzyka między stronami.
Kryteria oceny nieuczciwości w sprawie WIBOR na gruncie dyrektywy 93/13
Zgodnie z art. 3 ust. 1 dyrektywy 93/13, klauzula może zostać uznana za nieuczciwą, jeśli prowadzi – wbrew wymogom dobrej wiary – do istotnej nierównowagi praw i obowiązków stron, ze szkodą dla konsumenta. Przepis ten określa ogólne kryteria oceny, które są stosowane wobec postanowień niepodlegających indywidualnym negocjacjom.
Aby ustalić, czy warunek ten powoduje znaczącą nierównowagę, należy porównać jego skutki z regulacjami prawa krajowego obowiązującymi w razie braku umowy. W kontekście kredytów istotna może być też analiza różnic między przewidzianą umownie stawką oprocentowania a ustawową oraz rynkowymi stopami obowiązującymi w chwili zawarcia umowy dla podobnych zobowiązań.
Znaczenie dobrej wiary i kontekstu zawarcia umowy
Ocena, czy nierównowaga występuje w sposób sprzeczny z zasadą dobrej wiary, wymaga weryfikacji, czy przedsiębiorca – działając uczciwie – mógł zakładać, że konsument zaakceptowałby dane postanowienie w ramach indywidualnych negocjacji. Istotne są również okoliczności zawarcia umowy oraz charakter świadczenia, którego dotyczy dana klauzula – jak wynika z art. 4 ust. 1 dyrektywy.
Ograniczenia kompetencji sądu krajowego i rola rozporządzenia BMR
W zakresie stosowania klauzuli opartej na WIBOR, sąd krajowy nie może – na podstawie dyrektywy 93/13 – badać metodologii wyznaczania tego wskaźnika. Rozporządzenie 2016/1011 (BMR) przewiduje odrębny tryb rozpatrywania skarg dotyczących funkcjonowania wskaźników referencyjnych. Zaś dopuszczenie oceny tych kwestii przez sądy cywilne podważyłoby jednolity mechanizm nadzoru ustanowiony na poziomie unijnym.
Obowiązki informacyjne banku jako punkt wyjścia oceny
Sąd krajowy powinien skoncentrować się na tym, czy kredytodawca rzetelnie poinformował konsumenta o ekonomicznych konsekwencjach zastosowania zmiennej stopy oprocentowania oraz ryzyku, jakie z niej wynika. Przejrzystość warunku – choć sama w sobie nie przesądza jeszcze o jego abuzywności – stanowi istotny element oceny całościowej nieuczciwego charakteru postanowienia.
Sąd odsyłający wskazuje, że kredytobiorcy nie poinformowano należycie o ryzyku stopy zmiennej ani o sposobie ustalania WIBOR, mimo że bank był świadomy związanych z tym kontrowersji. Brak takich informacji mógł w ocenie sądu prowadzić do istotnej nierównowagi stron.
Zakres badania sądu krajowego
W takich okolicznościach sąd krajowy musi szczegółowo ocenić, czy:
- nieudzielenie jasnych i pełnych informacji miało wpływ na możliwość zrozumienia przez konsumenta jego zobowiązań
- i czy w konsekwencji doprowadziło do zakłócenia równowagi umowy na korzyść banku.
Ocena ta powinna uwzględniać, czy – traktując konsumenta uczciwie – bank mógł założyć, że ten zaakceptowałby warunek w ramach indywidualnych negocjacji, mając pełną świadomość ryzyka.
Rola sądu w ustaleniu sposobu prezentacji informacji
Sąd musi też sprawdzić, czy sposób, w jaki bank przedstawił konsumentowi informacje o WIBOR i konstrukcji kredytu, był:
- rzeczywiście neutralny i obiektywny,
- a nie ukierunkowany na wywołanie błędnego przekonania, że przyjęcie zmiennej stopy procentowej jest dla konsumenta korzystne.
Skutki potencjalnego uznania klauzuli za abuzywną
Czwarte pytanie prejudycjalne dotyczyło skutków prawnych ewentualnego wyeliminowania klauzuli WIBOR z umowy. Rozważano, czy po usunięciu wskaźnika możliwe jest dalsze wykonywanie umowy kredytowej w oparciu jedynie o marżę banku. Co w istocie przekształcałoby kredyt w produkt o stałym oprocentowaniu), czy też taka eliminacja prowadziłaby do nieważności całej umowy.
Rozstrzygnięcie TSUE w tym zakresie jest szczególnie istotne zarówno z perspektywy ochrony interesów konsumenta, jak i stabilności sektora bankowego. W zależności od odpowiedzi, może dojść do lawinowego wzrostu powództw o zwrot nadpłat lub stwierdzenie nieważności kredytów opartych na WIBOR.
Opinia Rzecznika Generalnego TSUE w sprawie C-471/24
W dniu 11 września 2025 roku Rzeczniczka Generalny TSUE wydała opinię w sprawie C-471/24. Opinia Rzecznika Generalnego TSUE stanowi istotny punkt zwrotny w sporach dotyczących kredytów hipotecznych opartych o WIBOR. Po raz pierwszy Trybunał Sprawiedliwości został wezwany do udzielenia odpowiedzi na pytania prejudycjalne, które otwarcie kwestionują możliwość automatycznego stosowania WIBOR w umowach z konsumentami, bez sądowej weryfikacji jego wpływu na równowagę kontraktową.
Wnioski z opinii Rzecznika Generalnego TSUE w sprawie C-471/24 z dnia 11 września 2025 roku
Opinia Rzecznika Generalnego w sprawie C‑471/24 wnosi istotny wkład w ocenę zgodności umów kredytowych opartych na wskaźniku WIBOR z przepisami dyrektywy 93/13/EWG. Rzecznik nie przesądza o wyniku sprawy indywidualnej. Prezentuje on jednoznaczne stanowisko co do konieczności ochrony konsumenta w przypadku niedostatecznego poinformowania go o funkcjonowaniu wskaźnika referencyjnego.
Wymóg przejrzystości i pełnej informacji o wskaźniku zmiennego oprocentowania
Zdaniem Rzecznika, podstawowym obowiązkiem banku w relacji z konsumentem jest zapewnienie, aby mechanizm ustalania oprocentowania był zrozumiały i przejrzysty. Dotyczy to w szczególności sytuacji, gdy oprocentowanie kredytu zależne jest od zmiennej stopy referencyjnej, takiej jak WIBOR. Konsument powinien być w pełni poinformowany o tym:
- czym jest WIBOR,
- na jakich zasadach jest ustalany,
- przez jaki podmiot
- oraz jakie ryzyka dla całkowitego kosztu kredytu wiążą się z jego stosowaniem.
Rzecznik podkreśla, że sama obecność oprocentowania opartego na WIBOR w wykazie kluczowych wskaźników referencyjnych zgodnie z rozporządzeniem BMR (2016/1011) nie pozbawia konsumenta ochrony wynikającej z dyrektywy 93/13/EWG. Ochrona ta ma zastosowanie wszędzie tam, gdzie warunku umownego – mimo że dotyczy głównego świadczenia – nie sformułowano w sposób przejrzysty i umożliwiający podjęcie świadomej decyzji.
Możliwość uznania postanowienia za nieuczciwe
Rzecznik Generalny wyraźnie wskazuje, że jeżeli bank nie przekazał kredytobiorcy:
- jasnych,
- zrozumiałych
- i kompletnych informacji
dotyczących funkcjonowania WIBOR-u, sąd krajowy może – i powinien – ocenić taki warunek umowny pod kątem jego potencjalnie nieuczciwego charakteru.
Może to prowadzić do jego eliminacji z umowy. O ile stwierdzona zostanie istotna nierównowaga między prawami i obowiązkami stron – na niekorzyść konsumenta.
Odrębność badania od statusu wskaźnika jako „kluczowego”
Opinia Rzecznika jednoznacznie oddziela kwestie techniczno-regulacyjne (status WIBOR jako wskaźnika kluczowego w rozumieniu BMR) od analizy prawnej pod kątem dyrektywy 93/13.
Zwraca uwagę, że umowne wprowadzenie takiego wskaźnika nie może wyłączać prawa konsumenta do skutecznego zakwestionowania jego użycia. W szczególności, gdy nie poinformowano go należycie o skutkach ekonomicznych wynikających ze zmienności stopy procentowej.
Co opinia Rzecznika TSUE oznacza dla kredytobiorców?
Opinia Rzecznika Generalnego TSUE to przełomowy dokument dla osób, które spłacają kredyty hipoteczne oparte na WIBOR. Po raz pierwszy otwarcie przyznano, że umowy zawierające ten wskaźnik mogą podlegać kontroli sądowej. Dotyczy to nie tylko wyjątkowych przypadków. Oto kluczowe implikacje dla kredytobiorców:
Sądy mogą badać postanowienia dotyczące WIBOR
Rzecznik jasno stwierdził, że klauzule umowne, w których pojawia się WIBOR, nie są „nietykalne”. Mimo że odnoszą się do głównego świadczenia (oprocentowania kredytu), można je oceniać pod kątem przejrzystości, a w razie jej braku – także uczciwości.
To oznacza, że sąd może sprawdzić, czy bank wystarczająco jasno wyjaśnił:
- jak działa WIBOR,
- kto go ustala,
- jakie są jego wady i ryzyka,
a nie ograniczył się jedynie do wzoru: „oprocentowanie = WIBOR + marża”.
Brak przejrzystości = możliwa abuzywność
Jeśli kredytobiorcy nie poinformowano rzetelnie o mechanizmie WIBOR, może się okazać, że umowna klauzula oprocentowania jest nieuczciwa (abuzywna). To otwiera drogę do żądania jej usunięcia z umowy. Co z kolei może oznaczać usunięcie WIBOR z umowy i pozostawienie wyłącznie marży banku.
Możliwość unieważnienia całej umowy
W skrajnych przypadkach, jeżeli po unieważnieniu WIBOR nie da się dalej wykonywać umowy (np. bo brak podstaw do wyliczenia rat), sąd może stwierdzić nieważność całej umowy kredytowej. Wówczas strony rozliczają się wzajemnie: kredytobiorca oddaje kapitał, bank zwraca wszystkie pobrane raty i koszty.
Koniec z bezrefleksyjnym stosowaniem WIBOR
Opinia Rzecznika obala wieloletnią linię obrony banków. Zgodnie z którą skoro WIBOR istnieje w systemie finansowym i jest zgodny z unijnym rozporządzeniem BMR, to nie podlega żadnej ocenie. Wręcz przeciwnie – Rzecznik podkreślił, że sam fakt jego istnienia nie zwalnia banków z obowiązku wyjaśnienia jego działania i ryzyk.
Odpowiedzialność banków za informowanie klientów
Banki nie mogą już zasłaniać się lakonicznymi zapisami i wzorcami umownymi. Obowiązek przedstawienia pełnej, zrozumiałej i rzetelnej informacji o ryzyku leży po stronie kredytodawcy – nie konsumenta. Jeżeli tego nie dochowano, konsument może powołać się na brak przejrzystości i żądać wyeliminowania klauzuli z umowy.
Otwarta droga do sądu dla milionów kredytobiorców
Opinia otwiera realną, prawną możliwość dochodzenia swoich praw przez osoby spłacające kredyty oparte na WIBOR. Dotyczy to zarówno nowszych umów (np. z lat 2018–2021), jak i starszych, gdzie poziom poinformowania był jeszcze niższy. Kredytobiorcy nie muszą już przyjmować, że ryzyko wzrostu rat jest „normalne” i niepodważalne – mają narzędzie prawne, by to kwestionować.
Rozstrzygnięcie – WYROK TSUE z dnia 12 lutego 2026 roku
TSUE ogłosi wyrok w pierwszej polskiej sprawie dotyczącej kredytu hipotecznego w złotych (sygnatura C-471/24) w dniu 12 lutego 2026 r .
TSUE potwierdził, że dyrektywa konsumencka o nieuczciwych warunkach (93/13) może mieć zastosowanie do klauzuli oprocentowania opartej o WIBOR. Ma to miejsce wówczas, gdy prawo krajowe daje tylko ogólną ramę, a bank ma realny wpływ na elementy umowy (np. wybór wskaźnika/marży). To oznacza, że sąd krajowy nie powinien oddalać spraw na samym początku argumentem, że WIBOR jest regulowany.
Trybunał wskazał, że przy ocenie umowy kluczowe są obowiązki informacyjne. W kredytach hipotecznych wynikają one z prawa UE na kilku poziomach (w tym z dyrektywy 2014/17). W praktyce: sąd ma patrzeć, czy konsument mógł zrozumieć mechanizm zmiennej stopy i jego skutki finansowe.
TSUE stwierdził, że wymóg przejrzystości nie nakłada na bank obowiązku przekazywania szczegółów metodologii benchmarku. Te obowiązki spoczywają głównie na administratorze wskaźnika (to jest logika reżimu BMR). Jednocześnie TSUE dodał ważny bezpiecznik: jeśli bank coś dodatkowo wyjaśnia, nie może dawać klientowi „zniekształconego obrazu” wskaźnika.
Trybunał powiedział wprost, że klauzula zawierająca taki benchmark co do zasady i sama w sobie nie tworzy znaczącej nierównowagi na niekorzyść konsumenta. Jeśli WIBOR można uznać za zgodny z unijnymi ramami regulacyjnymi (BMR) i nadzorem.
Co wyrok TSUE oznacza dla konsumentów
- TSUE jednoznacznie potwierdził, że klauzule WIBOR mogą podlegać badaniu w reżimie ochrony konsumenckiej. Nie korzystają one z ochrony tylko dlatego, że WIBOR jest benchmarkiem regulowanym.
- Mocny nacisk na obowiązki informacyjne banku. To dobra wiadomość dla kredytobiorców. Realny spór dotyczy więc tego czy bank rzetelnie i zrozumiale pokazał ryzyko i mechanizm zmiennej stopy.
- TSUE podkreślił, że bank nie może prezentować wskaźnika w sposób zniekształcający. Jeśli w materiałach sprzedażowych/rozmowach bagatelizowano ryzyko rat, obiecywano „stabilność”, sugerowano, że wzrosty są mało realne itd. – to jest dokładnie ten obszar, który po wyroku nabiera znaczenia.
- Reżim BMR (rozporządzenie 2016/1011) zakłada, że metodologia i kluczowe informacje o benchmarku mają być publikowane/udostępniane przez administratora. Bank w takim wypadku może (a w praktyce powinien) do nich odsyłać.
Skontaktuj się z nami!
