Spory dotyczące kredytów złotowych opartych o WIBOR koncentrują się dziś nie na samej dopuszczalności stosowania zmiennej stopy procentowej, lecz na tym, czy bank w sposób rzetelny i zrozumiały wyjaśnił konsumentowi mechanizm kształtowania stopy procentowej oraz czy pouczył o ekonomicznych konsekwencjach zawarcia umowy i że ryzyko z tym związane jest w zasadzie nieograniczone.
WIBOR – Wyrok Sądu Okręgowego w Olsztynie w sprawie I C 207/25 z 18 sierpnia 2025 r. wpisuje się w ten nurt, przyjmując – w skrócie – że klauzula zmiennego oprocentowania oparta o WIBOR 3M może zostać uznana za nieuczciwą, jeżeli bank nie zapewnił konsumentowi standardu przejrzystości pozwalającego na świadome podjęcie decyzji.
Doniosłość tego rozstrzygnięcia wynika jednak nie tylko z samej diagnozy abuzywności, lecz przede wszystkim z konsekwencji, które Sąd wyprowadził:
- utrzymania umowy w mocy przy „odwiborowaniu” oprocentowania
- i oparciu go wyłącznie o marżę banku.
Kluczowe znaczenie rozstrzygnięcia sprowadza się nie tylko do uznania za niedozwolone klauzul umownych odnoszących się do WIBOR, ale także do tego:
- w jaki sposób Sąd ocenił obowiązki informacyjne banku,
- relację między przejrzystością a świadczeniem głównym,
- a także wykazał możliwość dalszego wykonywania umowy po wyeliminowaniu nieuczciwego mechanizmu.
Przede wszystkim jednak wyrok daje jasny sygnał, że to nie status wskaźnika w systemie regulacyjnym, lecz jakość relacji kontraktowej i realna wiedza konsumenta decydują o skuteczności takiej klauzuli.
Poniższy artykuł przedstawia analizę wyroku SO w Olsztynie, ze szczególnym uwzględnieniem:
- przejrzystości i obowiązków informacyjnych,
- dopuszczalności badania WIBOR w reżimie dyrektywy 93/13 i art. 385¹ k.c.,
- utrzymania umowy po wyeliminowaniu wskaźnika,
- oraz zwrotu „nadpłaconych” odsetek jako świadczenia nienależnego.
Stan faktyczny – zawarcie umowy kredytu
Powodowie zamierzali ubiegać się o kredyt w złotych ze stałą stopą oprocentowania. W trakcie rozmów z Bankiem uzyskali informację od pracownika Banku, że taki produkt nie jest dostępny w ofercie. Jako rozwiązanie umożliwiające sfinansowanie planowanej inwestycji przedstawiono im kredyt hipoteczny o zmiennym oprocentowaniu w PLN. Był on oparty na stopie referencyjnej WIBOR 3M.
W chwili zawierania przedmiotowej umowy, jej treść nie była negocjowana. Powodom przedłożono do podpisu gotowy wzorzec umowy, bez możliwości ingerencji w jego postanowienia.
W dniu 22 lipca 2021 r. zawarto umowę kredytu mieszkaniowego. Bank jednostronnie określił kluczowe parametry tej umowy, w tym wskaźnik referencyjny oprocentowania – WIBOR 3M. Zawarcie umowy polegało na podpisaniu kompletu przedłożonych dokumentów obejmujących:
- wzór umowy,
- oświadczenia,
- załączniki.
Zaniechania ze strony banku
Przed podpisaniem umowy nie przedstawiono powodom pełnej i rzetelnej informacji o ryzyku związanym z zawarciem umowy kredytu hipotecznego ze zmienną stopą procentową opartą na WIBOR. Wyjaśnienia dotyczące konstrukcji takiej umowy, jej znaczenia oraz możliwych konsekwencji dla kredytobiorcy miały charakter ogólny. Nie omówiono:
- skali ryzyka zmiennego oprocentowania, w tym możliwości istotnego wzrostu rat w stosunku do poziomu z dnia zawarcia umowy,
- ani tego, że ryzyko po stronie kredytobiorcy ma w praktyce charakter nieograniczony.
Kredytobiorcy wskazali również, że zawarte w umowie postanowienia, odnoszące się do wskaźnika referencyjnego WIBOR są klauzulami niedozwolonymi. A co za tym idzie – nie wiążą ich. Podnoszono również, że wskaźnik ten nie spełnia wymogów:
- określenia transparentnych i obiektywnych zasad ustalania wskaźnika WIBOR,
- reprezentatywności i transparentności wskaźnika WIBOR,
- rzetelnego spełnienia przez Bank obowiązku informacyjnego związanego z ryzykiem zmiennej stopy procentowej.
Kredytobiorcy wskazywali, że po wyeliminowaniu z umowy postanowień odsyłających do WIBOR stosunek prawny od początku powinien być traktowany jako kredyt w PLN oprocentowany stałą stopą w wysokości odpowiadającej marży Banku. Z jednoczesnym pozostawieniem pozostałych postanowień umowy. W takim ujęciu spłaty dokonywane zgodnie z harmonogramem wyliczanym przy uwzględnieniu WIBOR prowadziły do regularnych nadpłat. Były one rozumiane jako różnica pomiędzy ratami faktycznie uiszczonymi a ratami obliczonymi z pominięciem postanowień odwołujących się do WIBOR, odpowiadająca wartości tego wskaźnika.
Czego domagali się kredytobiorcy w pozwie
Powodowie wystąpili z powództwem, w którym zakwestionowali postanowienia umowy kredytu hipotecznego w PLN dotyczące oprocentowania bazującego na wskaźniku WIBOR. Zaś w szczególności te elementy, które odsyłały do stopy referencyjnej WIBOR 3M. Ich roszczenia miały charakter dwojaki:
- po pierwsze, domagali się zapłaty kwoty stanowiącej – według ich wyliczeń, opartej na danych banku – sumę „nadpłaconych” rat odsetkowych odpowiadających wartości WIBOR w okresie spłaty;
- po drugie, żądali ustalenia na przyszłość, że wskazane postanowienia umowne oraz regulaminowe, w zakresie odwołania do wskaźnika WIBOR 3M, ich nie wiążą (w takim wypadku kredytobiorcy mieli by spłacać raty kredytu obejmujące jedynie kapitał powiększony o marżę).
Co stwierdził SO w Olsztynie
Sąd uwzględnił powództwo w całości. Jednocześnie Sąd zasądził na rzecz kredytobiorców kwotę 154.284,34 zł wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie (od dnia wynikającego z reklamacji i wyznaczonego terminu do zapłaty). Ponadto zasądził koszty procesu.
Uzasadnienie wyroku
W uzasadnieniu kluczowe znaczenie mają dwie tezy:
- z jednej strony Sąd nie stwierdził nieważności całej umowy i uznał, że sama konstrukcja kredytu odpowiada wymogom art. 69 Prawa bankowego;
- z drugiej strony – uznał, że sporne postanowienia o zmiennym oprocentowaniu w powiązaniu z WIBOR mogą zostać ocenione jako abuzywne w rozumieniu art. 385¹ k.c., co otworzyło drogę do eliminacji WIBOR z umowy, przy jednoczesnym pozostawieniu w niej marży.
Oprocentowanie jako świadczenie główne umowy kredytu
Sąd Okręgowy w Olsztynie wydał wyrok, w którym wyraźnie zaznaczył, że postanowienia dotyczące klauzuli zmiennego oprocentowania odnoszą się do świadczenia głównego stron. Wynika to z tego, że wyznaczają „cenę” kredytu:
- z perspektywy kredytobiorcy są kosztem korzystania z kapitału,
- a z perspektywy banku – wynagrodzeniem za jego udostępnienie.
Taki punkt wyjścia jest zgodny z utrwalonym podejściem judykatury, które w sporach konsumenckich rozdziela dwa zagadnienia. Dopuszczalność kontroli postanowień określających świadczenie główne oraz warunek tej kontroli.
W realiach art. 385¹ § 1 k.c. fakt, że dane postanowienie dotyczy świadczenia głównego, nie oznacza automatycznego immunitetu przed kontrolą. Wyłączenie z kontroli obejmuje je tylko wtedy, gdy zostało sformułowane „jednoznacznie”. Przy czym w sprawach kredytowych jednoznaczność nie może być rozumiana czysto językowo, jako poprawność definicji lub czytelność sformułowań. Chodzi o standard przejrzystości rozumiany funkcjonalnie:
- czy konsument miał realną możliwość zrozumienia działania mechanizmu
- i oceny jego konsekwencji ekonomicznych.
To przesuwa akcent z samego tekstu umowy na proces informacyjny. Dokumenty, wyjaśnienia, odesłania do źródeł oraz sposób prezentacji informacji na temat ryzyka związanego z zawarciem umowy kredytu opartego na zmiennej stawce WIBOR 3M.
Abuzywność wskaźnika referencyjnego WIBOR
Sąd konsekwentnie zastosował zasadę, że abuzywność badana jest według stanu z chwili zawarcia umowy. Zaś zdarzenia późniejsze – w tym zmiany rynkowe, regulacyjne czy organizacyjne – nie stanowią o uczciwości klauzuli wstecznie. Jest to niezwykle istotne w sporach dotyczących wskaźnika WIBOR, bo argumentacja banków często odwołuje się do:
- późniejszego ukształtowania ram BMR,
- statusu wskaźnika jako kluczowego
- czy intensyfikacji nadzoru.
W logice przyjętej przez Sąd nie ma to znaczenia dla odpowiedzi na pytanie, czy w lipcu 2021 r. konsument otrzymał informacje pozwalające mu podjąć świadomą decyzję.
Praktyczny sens tej zasady jest prosty. Bank nie może bronić się tym, że „dziś” informacje są łatwiej dostępne, a standardy rynkowe wyższe. Jeżeli na etapie kontraktowania konsumentowi nie przekazano odpowiedniego minimum informacyjnego, to naruszenie standardu przejrzystości jest oceniane ex tunc. Nie zaś z perspektywy „naprawienia” sytuacji w kolejnych latach.
Obowiązek informacyjny – zmienne oprocentowanie kredytu
Najbardziej charakterystyczny dla uzasadnienia jest sposób opisania „brakującej informacji”. Sąd nie wymagał od banku przekazania konsumentowi technicznej metodologii fixingu w pełnym brzmieniu ani historycznych notowań. Wskazał natomiast, że konsument powinien otrzymać informacje elementarne, ale jakościowo kluczowe:
- czym jest WIBOR,
- kto go ustala,
- kto jest administratorem wskaźnika WIBOR,
- jakie są podstawowe założenia jego tworzenia,
- gdzie publikowany jest wskaźnik WIBOR,
- oraz jaki jest sens ekonomiczny odwołania do wskaźnika w konstrukcji zmiennego oprocentowania.
Co istotne, Sąd zaakcentował również wymiar konkurencyjny ochrony konsumenta. Rzetelna informacja nie służy wyłącznie zrozumieniu własnej umowy, lecz umożliwia porównanie ofert i wybór najkorzystniejszego rozwiązania. W tej perspektywie brak odesłania do źródeł wiedzy o wskaźniku nie jest jedynie „uchybieniem formalnym”, ale:
- elementem, który realnie osłabia pozycję konsumenta
- i zaburza równowagę kontraktową.
Uogólnione oświadczenie o ryzyku stopy procentowej nie zastępuje informacji o mechanizmie, który to ryzyko generuje.
Wskaźnik WIBOR a Dyrektywa 93/13
Sąd odrzucił argument, jakoby wskaźnik referencyjny – funkcjonujący w reżimie BMR i uznawany za istotny dla rynku – był wyłączony z oceny abuzywności.
W rozumowaniu Sądu kluczowe jest rozróżnienie między „ramami regulacyjnymi” a „odzwierciedleniem przepisu” w umowie konsumenckiej. Wyłączenie spod dyrektywy 93/13 dotyczy sytuacji, w której warunek umowny rzeczywiście odzwierciedla normę prawną mającą zastosowanie niezależnie od woli stron lub normę uzupełniającą w braku odmiennego postanowienia. Tymczasem odwołanie do WIBOR w umowie kredytu jest konsekwencją decyzji kontraktowej banku i konstrukcji produktu, a nie „automatycznego” zastosowania przepisu.
W tym punkcie warto zauważyć, że Sąd nie „unieważnia” WIBOR jako instytucji rynkowej. Przedmiotem kontroli jest:
- uczciwość i przejrzystość konkretnej klauzuli umownej odsyłającej do WIBOR
- oraz sposób, w jaki bank wprowadził konsumenta w mechanizm produktu.
To rozróżnienie jest podstawowe: spór nie toczy się o legalność wskaźnika, lecz o standard kontraktowy w relacji konsumenckiej.
„Odwiborowanie” umowy kredytowej
Kluczowa, a zarazem najbardziej dyskusyjna część uzasadnienia dotyczy skutków abuzywności. Sąd przyjął, że po eliminacji elementu nieuczciwego (WIBOR) umowa może trwać dalej jako kredyt oprocentowany stałą stopą równą marży banku. Innymi słowy:
- usunięcie WIBOR nie powoduje upadku całej konstrukcji,
- lecz redukuje ją do komponentu, który
– w ocenie Sądu – może funkcjonować samodzielnie.
Sąd odwołał się do idei „testu błękitnego ołówka”, wskazując, że usunięcie części klauzuli jest dopuszczalne, jeżeli:
- usuwany fragment stanowi element możliwy do wydzielenia,
- a pozostała część zachowuje sens i pozwala wykonywać umowę bez zmiany jej istoty.
W realiach tej sprawy Sąd uznał, że marża – jako stały składnik oprocentowania – jest elementem samodzielnym i może pozostać podstawą oprocentowania. Wskazując jednocześnie, że WIBOR – uznany za nieprzejrzysty i nieuczciwy w kontekście procesu informacyjnego – może zostać „wycięty”.
Z praktycznego punktu widzenia jest to rozwiązanie atrakcyjne dla konsumenta, ponieważ:
- chroni go na przyszłość przed ryzykiem stopy referencyjnej,
- a jednocześnie eliminuje typowe ryzyka związane ze stwierdzeniem nieważności całej umowy.
Sąd wprost wskazał, że nieważność mogłaby rodzić dla powodów rażąco niekorzystne konsekwencje. Co w tle koresponduje z dyrektywą 93/13 i ideą utrzymania umowy, o ile jest to możliwe po usunięciu klauzul abuzywnych.
Zwrot nadpłat i rozliczenie z bankiem
Po przyjęciu, że umowa powinna być wykonywana bez WIBOR, Sąd uznał, że część odsetek odpowiadająca WIBOR stanowi świadczenie nienależne, a zatem podlega zwrotowi w reżimie art. 410 k.c. w zw. z art. 405 k.c. Warto odnotować pragmatyczny aspekt dowodowy:
- kwotę roszczenia wykazano zaświadczeniem banku,
- a pozwany nie przedstawił skutecznej, merytorycznej kontrargumentacji co do wyliczeń.
W tym sensie wydane przez Sąd Okręgowy w Olsztynie rozstrzygnięcie pokazuje, że przy „odwiborowaniu” umowy ciężar sporu często przesuwa się z obszaru ekonomicznego (skomplikowane modele) na obszar dokumentacyjny. Jeżeli bank potwierdza przepływy, a konsument logicznie wiąże je z mechanizmem, który został uznany za bezskuteczny, sąd może uznać, że nie ma potrzeby sięgania po dowód z opinii biegłego.
Co oznacza w sprawach o WIBOR – Wyrok Sądu Okręgowego w Olsztynie sygn. I C 207/25
Wyrok SO w Olsztynie jest istotny przede wszystkim dlatego, że prezentuje spójną konstrukcję:
- najpierw rygorystycznie ocenia przejrzystość i obowiązki informacyjne banku,
- następnie dopuszcza kontrolę klauzuli odsyłającej do WIBOR w reżimie dyrektywy 93/13,
- a finalnie „naprawia” umowę w sposób korzystny dla konsumenta, utrzymując ją w mocy bez WIBOR.
Jest to podejście, które – jeśli utrzyma się w dalszym orzecznictwie – może wyznaczać alternatywę dla sporów nastawionych na nieważność całego kontraktu.
Jednocześnie należy mieć świadomość, że wątek „odwiborowania” w drodze pozostawienia samej marży może być przedmiotem sporów instancyjnych, ponieważ dotyka granicy między dopuszczalnym usunięciem postanowienia a niedopuszczalnym „przekształceniem” umowy przez sąd. Ostateczna stabilność tej koncepcji zależeć będzie od tego, czy sądy odwoławcze przyjmą, że marża i WIBOR są elementami rzeczywiście możliwymi do wydzielenia oraz czy utrzymanie umowy w formule „marża-only” nie zmienia jej ekonomicznej tożsamości w stopniu sprzecznym z dyrektywą 93/13.
WIBOR – Wyrok Sądu Okręgowego w Olsztynie w sprawie I C 207/25 – podsumowanie
Wyrok Sądu Okręgowego w Olsztynie z 18 sierpnia 2025 r. (I C 207/25) należy odczytywać jako rozstrzygnięcie akcentujące, że spór o kredyty złotowe oparte o WIBOR nie musi sprowadzać się do:
- kwestionowania ważności całej umowy,
- lecz może koncentrować się na jakości procesu informacyjnego i przejrzystości mechanizmu kształtowania oprocentowania.
Sąd przyjął, iż postanowienia o zmiennym oprocentowaniu dotyczą świadczenia głównego, jednak nie chroni to ich przed kontrolą abuzywności, jeżeli konsument nie otrzymał informacji pozwalających realnie zrozumieć:
- od czego zależy stawka WIBOR,
- gdzie znajdują się źródła wiedzy o wskaźniku
- i jakie konsekwencje ekonomiczne może wywołać jego zmienność.
Kluczowe jest również to, że ocena nieuczciwości ma charakter „ex tunc” i dokonuje się jej na moment zawarcia umowy. Późniejsze zmiany otoczenia regulacyjnego nie zastępują rzetelnego obowiązku informacyjnego na etapie kontraktowania.
Najbardziej doniosłym elementem wyroku jest przyjęty przez Sąd model skutków:
- eliminacja klauzuli WIBOR jako komponentu oprocentowania
- przy jednoczesnym utrzymaniu umowy w mocy w pozostałym zakresie,
w szczególności poprzez pozostawienie marży banku jako samodzielnego elementu oprocentowania. Taka konstrukcja prowadzi, z jednej strony, do „odwiborowania” kredytu na przyszłość, a z drugiej – do restytucji nadpłat poprzez zakwalifikowanie części odsetkowej odpowiadającej WIBOR jako świadczenia nienależnego i zasądzenie jej zwrotu na podstawie przepisów o bezpodstawnym wzbogaceniu.
W wymiarze praktycznym rozstrzygnięcie to wskazuje, że sądowa kontrola klauzul WIBOR-owych może zmierzać do ochrony konsumenta bez sięgania po najbardziej „radykalny” skutek w postaci nieważności umowy, choć jednocześnie pozostaje otwarte pytanie o trwałość koncepcji utrzymania umowy w wariancie „marża-only” w dalszym toku instancyjnym i jej zgodność z granicami dopuszczalnej ingerencji sądu w treść kontraktu.
Skontaktuj się z nami!
